Mój mąż i ja często posługujemy się językiem matczynej miłości i śmiejemy się razem.
„Przepraszam~ Czy to było trudne?” „Wszystko w porządku. Da się to zrobić~”
Zawsze, gdy coś rani nasze uczucia, świadomie witamy się w ten sposób.
Nie ma prawie żadnych kłótni i większość czasu po prostu z tego śmiejemy się.
Na początku czułam się niezręcznie i nieśmiało. Czasem naprawdę mnie coś wkurza.
Ponieważ posługuję się językiem miłości matczynej, staram się teraz komunikować z szacunkiem.
Kiedy zaczynasz mówić językiem swojej matki, konflikty znikają, a pojawia się miłość i szacunek^^
© Unauthorized reproduction or redistribution is prohibited.
379