Wcześniej moja córka i ja spieszyłyśmy się z naszymi dwutygodniowymi raportami z czytania książek obrazkowych. Jednak odkąd praktykuję „język macierzyństwa”, wszystko stopniowo się zmieniło. Kiedy towarzyszę córce w pełnym zaangażowania wypełnianiu jej raportów z książek obrazkowych, z ciepłymi słowami i nastawieniem, sam proces staje się dla nas okazją do dzielenia się miłością.
Widząc tę zmianę, mąż był głęboko poruszony i również zaproponował udział. Ponieważ był to jego pierwszy udział, poświęcił wiele uwagi rysunkom i pomysłom na recenzję książki; jego córka natomiast nie mogła powstrzymać się od rysowania bez przerwy, inspirowana własnymi dziełami; obserwując nieograniczoną kreatywność córki, mąż był zajęty sprzątaniem po niej. Choć zdarzały się momenty chaosu, każda chwila spędzona z rodziną – śmiech, zamyślenie i wspólne spędzanie czasu – była pełna radości i cennego czasu.
W końcu zrozumiałam , że język miłości matki to nie tylko ciepłe słowa, ale siła, która potrafi zjednoczyć rodzinę . Refleksje z książki obrazkowej stały się dla nas małą przestrzenią do praktykowania tego języka miłości, dzięki czemu serca naszych rodzin są ze sobą ściślej połączone, stając się rodziną zjednoczoną miłością słodką jak miód.