Zawsze rano widzę przed biurem ochrony apartamentu jakąś starszą osobę.
Na jego pozbawionej wyrazu, ponurej twarzy malował się lekki niepokój.
Za każdym razem, gdy widziałem osoby starsze, uśmiechałem się i witałem je radosnym „cześć”.
Na początku przywitał się ze mną niezręcznie, ale teraz wita mnie z uśmiechem i nawet sam do mnie odzywa się pierwszy.
Czuję się szczęśliwa, kiedykolwiek widzę tę starszą osobę, ponieważ nie jesteśmy już tylko sąsiadami, ale znajomymi.
„Język matczynej miłości” jest tak wzruszający i otwiera serca. ♡^^♡
© Unauthorized reproduction or redistribution is prohibited.
102