Staram się każdego dnia wymyślić i wdrożyć w życie dziewięć czynności.
Po około miesiącu tak minęło
Spośród tych dziewięciu pytań najtrudniej było mi wdrożyć to: „Czy mogę w czymś pomóc?”
Od tego czasu wyrobiłem sobie nawyk rozglądania się dookoła, żeby sprawdzić, czy mogę w czymś pomóc~^^
Potem poszedłem do restauracji na obiad rodzinny...
Starszy mężczyzna z laską próbował zejść po schodach.
Schody były wysokie...😥 Wygląda na to, że potrzebowałam pomocy~
Bez wahania się uśmiechnąłem i wyciągnąłem obie ręce w stronę starca.
Starszy mężczyzna uśmiechnął się promiennie jak dziecko, ujął mnie za rękę i bezpiecznie zeszliśmy po schodach.
W ten sposób mogłem wcielić w życie zasadę „Czy mogę w czymś pomóc??^^"
Jakoś przyjemne uczucie utrzymywało się przez cały dzień 🤗🤗🤗🤗
Początek zmiany świata, „Język matczynej miłości” 💜💜
Dziękuję💜