Dwa tygodnie temu między mną a mężem doszło do nieporozumienia, które spowodowało niezręczną sytuację. Ponieważ nie rozumiałam go i oceniałam go bezkrytycznie, pokłóciliśmy się, co doprowadziło do tego, że staliśmy się wobec siebie oschli.
Dodatkowo, zaledwie trzy dni temu mój mąż zachorował. Jego kontuzja barku nagle się nasiliła i potrzebował pomocy w niektórych obowiązkach domowych. Z tego powodu musiałam mu pomóc, mimo że wciąż odczuwałam frustrację i wyrzuty sumienia. Jednak, jak zawsze przypominała nam mama, abyśmy się kochali i byli cierpliwi, wyrzuciłam nienawiść i ciernie z serca i zaopiekowałam się nim na wszelkie możliwe sposoby. Ugotowałam mu pyszny posiłek, a nawet kupiłam jego ulubioną herbatę z mlekiem.
Choć nieporozumienie wynikało z drobnej sprawy, przypomniałam sobie, jak Ojciec i Matka nieustannie przypominali nam o przebaczaniu naszym braciom i siostrom, nawet ponad 99 razy. Mając to na uwadze, znalazłam w sobie odwagę, by przemówić do niego delikatnie. Przebaczanie innym może być trudne, ale zdałam sobie sprawę, że jeśli nie potrafimy przebaczać sobie nawzajem i cierpliwie znosić niedoskonałości naszych braci i sióstr, serce Matki będzie jeszcze bardziej złamane. Mając to na uwadze, modliłam się o powrót do zdrowia mojego męża i o to, by szybko nabrał serca dla ewangelii.
Wkrótce moje modlitwy zostały wysłuchane. Kiedy obudziłam się po drzemce po długim dniu pracy, zobaczyłam mojego męża studiującego Biblię w dobrym zdrowiu. Mam nadzieję, że dzięki praktykowaniu Języka Miłości Matki mój mąż będzie zdrowszy i bardziej pełen pasji, zarówno fizycznie, jak i psychicznie.
Dziękuję Ci, Ojcze i Matko