Przedwczoraj czekałem na autobus, którym miałem wrócić do domu po nabożeństwie.
Przywitałem się z kierowcą, który ciężko pracował za kierownicą aż do nocy.
Jeśli rycerzowi się spodoba, przyjmie to i powie „Witaj”
Nawet wysiadając z ostatniego pociągu, powiedziałem: „Dziękuję, kierowco”.
Powiedział: „Do widzenia, panie”.
To był bardzo ciepły dzień.
Język matczynej miłości to pozdrowienie, które roztapia serce. Muszę go nadal praktykować!
© Unauthorized reproduction or redistribution is prohibited.
24