Dzisiaj mój syn chciał mi pomóc ugotować obiad dla całej rodziny. Ale ponieważ ma dopiero 5 lat, a jego próba pomocy spowodowała wypadek, trochę się zdenerwowałam i powiedziałam kilka wyrzutów, które go zdenerwowały.
Tej nocy, zanim poszła spać, powiedziała: „Mamo, dziś nie traktowałaś mnie dobrze”.
Kiedy mnie o to zapytano, odpowiedziałaś: „Mamo, chciałam ci pomóc, ale ty się ciągle złościłaś i byłam bardzo smutna”.
Byłem załamany i odwróciłem się, żeby ją przytulić, mówiąc: „Przepraszam, że cię zasmuciłem. Postaram się zmienić. Bardzo mi przykro”.
Skinęła głową i rozchmurzyła się, co pomogło jej szybko zasnąć po długim dniu.
Naprawdę, przeprosiny mają niesamowitą moc, zmiękczając serce moje i mojego syna. Postaram się być praktyczna i wprowadzić zmiany, aby stworzyć cieplejszą, rodzinną atmosferę.