Mój mąż i ja ciągle kłócimy się o błahostki, powtarzając, że to ja mam rację, a on ma rację.
Pomyślałam o języku miłości matczynej i powiedziałam to pierwsza
„To było trudne, przepraszam” – powiedziałem.
W tym momencie poczułem spokój w sercu.
Język miłości matczynej jest taki sam dla innych.
Przede wszystkim osobiście doświadczyłem, że pokój ogarnął moje serce.
Po przeprosinach męża od razu poczułam się swobodnie.
© Unauthorized reproduction or redistribution is prohibited.
13