Pierwszą pozycją w „Języku miłości Matki” są pozdrowienia!
"Witam."
Powiedziałem: „Poćwiczmy wszystkie siedem!” Chociaż też przychodzi mi na myśl: „Najpierw to koniecznie przećwiczmy!” Był też gol.
Dlatego zawsze witałem się ze wszystkimi sąsiadami, których spotkałem w windzie. Dzieci, które widziały swoją matkę, również nabrały wprawy w pozdrawianiu innych .
Któregoś dnia mój mąż wrócił do domu z torbami na zakupy. Starannie napisany, odręczny list sąsiadki brzmiał: „Daję ci prezent, który przygotowałem dla dzieci”. Poczułam, że nowe czapki, skarpetki i rękawiczki, które wkładam do torby na zakupy, to nie tylko rzeczy, ale miłość. Jedyne, co musiałam zrobić, to praktykować matczyny język miłości, a w końcu pokochałam moich bliźnich.
Kilka dni temu moje dziecko biegło samotnie poboczem drogi, gdy nagle usłyszało rozmowę dorosłych. Martwiłam się, że popełniłam błąd, więc podbiegłam i zobaczyłam starsze małżeństwo, które głaskało dziecko po główce i chwaliło je. Cała historia wyglądała tak, ale biegnące dziecko zatrzymało się, gdy zobaczyło starszą parę i powiedziało : „Witam!” Powitał mnie serdecznie. Dziecko pamiętało starsze małżeństwo, które zawsze witało je w windzie, więc pozdrawiało je także na zewnątrz. Dorośli powiedzieli, że są z niego bardzo dumni i natychmiast wyciągnęli portfele, a nawet dali mu kieszonkowe. W pewien mroźny zimowy dzień poczułam ciepłą miłość ze strony dziecka, które otrzymało zasiłek, mnie, który był z tego dumny, i starszego małżeństwa, które mnie pochwaliło.
Pomyślałem: „Mogę się po prostu przywitać”, ale kiedy faktycznie wprowadziłem to w życie, wiele razy było to trudne . Nawet jeśli witasz ich wesoło, zachowują pusty wyraz twarzy i sprawiają, że w windzie robi się zimno, lub pytają: „Dlaczego witają mnie nieznajomi?” Są też ludzie, którzy dziwnie na mnie patrzą.
Jednakże podwójna lub potrójna miłość, którą otrzymałam w zamian, sprawiła, że postanowiłam jeszcze pilniej praktykować język miłości mojej matki. Podzielę się kolejną ciepłą recenzją, która roztapia mroźną zimę :)